Tweet
Mapa strony

WYDZIAŁ MATEMATYKI

INFORMATYKI I EKONOMETRII

dr Tomasz Bartnicki

Tematyka


Zainteresowania naukowe
  • Gry kombinatoryczne
  • Teoria grafów
  • Teoria matroidów
  • Metody algebraiczne w kombinatoryce

 

Rozprawa doktorska

   

     21 kwietnia 2010 roku obroniłem pracę doktorską pod tytułem Rozgrywane kolorowanie grafów, której promotorem był dr hab. Jarosław Grytczuk. Przedstawiłem w niej dalsze losy Jacka i Placka -- dwójki braci bliźniaków, których młodzieńcze przygody opisał Kornel Makuszyński w swojej książce O dwóch takich, co ukradli księżyc wydanej po raz pierwszy w 1928 roku. Książkę tę (lub przynajmniej jej ekranizację)  zna w Polsce niemal każdy, jednak niewielu wie, jak potoczyło się dorosłe życie jej tytułowych bohaterów. Oto kilka sensacyjnych faktów, do których udało mi się dotrzeć.

    Po nieudanej próbie kradzieży księżyca Jacek i Placek zrozumieli wreszcie, że ich plan nicnierobienia do końca życia nie ma szans powodzenia. Zabrali się więc ostro do pracy. Wkrótce ukończyli z wyróżnieniem prestiżowe studia na Wydziale Matematyki Niestosownej w Wyższej Szkole Tego i Owego w Zapiecku. Ich dalsza kariera naukowa toczyła się błyskawicznie. W kilka lat zdobyli wszystkie możliwe stopnie i tytuły naukowe od licencjata począwszy, a na inżynierze skończywszy. Przedmiot ich badań skupiał się wokół wielkiego problemu nurtującego ludzkość od zarania dziejów. Byli oni bardzo blisko znalezienia odpowiedzi na fundamentalne pytanie: Ilu puszek farby potrzeba, aby pomalować mapę Wszechświata i Okolic? Niestety, gdy ich praca miała się ku końcowi, a cały świat nauki wstrzymał oddech w oczekiwaniu na ogłoszenie wyników, stała się rzecz straszna. Bracia, którzy od chwili narodzin stanowili niemal jeden organizm, poróżnili się w sprawie zasadniczej. Poszło o to, jakim kolorem należy pomalować na mapie Ostatni Zakątek Wszechświata. Jacek (który od dziecka wydawał się być bardziej przywiązany do tradycyjnych wartości) uważał, że powinien to być kolor rdzawoczerwony z domieszką oberżyny. Placek (który czasami przejawiał skłonności do nadmiernego liberalizmu) uparł się na kolor bladoróżowy z lekką nutą łososia. Pomimo próśb, gróźb, nalegań, molestowań i mediacji różnych środowisk nie udało się osiągnąć żadnego kompromisu. Drogi bliżniaków rozeszły się, a ich wielkie wspólne dzieło nigdy nie zostało opublikowane. Co gorsza, jedyny jego manuskrypt zaginął w tajemniczych okolicznościach i do dziś nie został odnaleziony. Więcej szczegółów tej tajemniczej historii oraz nieśmiałą próbę prezentacji własnych wyników dotyczących kolorowania mapy Wszechświata i Okolic można znaleźć w mojej rozprawie doktorskiej, którą niniejszym udostępniam.

PLIK PDF